Google Ads
Search, Performance Max, Demand Gen, YouTube i Shopping. Struktura konta, feed produktowy, strategie stawek i skalowanie, które nie kończy się przepalonym budżetem.
Google Ads · Strategia · Analityka · od 2006
Jestem Sebastian Kałuża. W marketingu internetowym działam od 2006 roku i kieruję agencją digital grow w Katowicach. W swojej karierze zarządzałem budżetami reklamowymi o wartości ponad 50 mln zł dla małych, średnich i dużych przedsiębiorstw – w Polsce i za granicą. Stawiam na wszechstronność, a w działaniach opieram się na liczbach, nie na wrażeniach.
O mnie
Zaczynałem w 2006 roku, kiedy e-commerce w Polsce dopiero uczył się chodzić: Allegro, eBay, Amazon, pierwsze kampanie w AdWords. Przeszedłem całą drogę od ręcznego ustawiania stawek do kampanii, w których algorytm podejmuje większość decyzji, a moją rolą jest pilnować, żeby podejmował je na dobrych danych.
Dziś kieruję digital grow, agencją marketingową 360° z Katowic, i odpowiadam w niej za strategię, kampanie i analitykę. Nadal sam siedzę w kontach, bo nie wierzę w zarządzanie reklamą z poziomu slajdów. Przez te lata przepuściłem przez kampanie ponad 50 mln zł cudzych pieniędzy i traktuję je jak własne: każda złotówka ma wrócić z nawiązką, a jeśli nie wraca, to ja pierwszy mówię dlaczego. W sklepach internetowych to 36,8 mln zł wartości konwersji z samego Google Ads. W usługach ćwierć miliona leadów, które ktoś musiał potem obsłużyć.
Nie sprzedaję „strategii marketingowej”. Sprzedaję odpowiedź na pytanie, ile kosztuje Cię klient z reklamy i jak ten koszt zbić bez utraty skali. Do tego sprowadza się moja codzienna praca: poprawny pomiar, struktura kampanii, którą algorytm rozumie, i decyzje podejmowane na danych, a nie na przeczuciu. Kreację, treści i technologię dowozi mój zespół, a ja odpowiadam za to, żeby wszystko spinało się w przychodzie.
20 lat zmian w Google Ads
Google Ads niemal co roku zmienia zasady gry. Za każdym razem przebudowywałem kampanie i uczyłem się, jak algorytm podejmuje decyzje, zamiast z nim walczyć. Dlatego dziś wiem, czego się po nim spodziewać, zanim Google to ogłosi.
Słowa kluczowe, reklamy tekstowe, Quality Score i ręczny CPC. Każdą stawkę ustawia się ręcznie, codziennie.
Pierwsze kampanie dla e-commerce, na własnych budżetach. Nauka systemu od podstaw, słowo po słowie.
Pierwsze automatyczne licytowanie pod koszt konwersji i darmowy Google Analytics podpięty do każdego konta.
Pierwsze konta rozliczane z konwersji, nie z kliknięć. Od tego momentu reklama ma u mnie jeden cel: wynik, który widać w kasie.
Google uruchamia remarketing w sieci reklamowej i pierwsze automatyczne korekty stawek.
Pierwsze listy odbiorców i kampanie, które wracają do porzuconych koszyków zamiast kupować ten sam ruch drugi raz.
Reklamy dobierane z treści strony zamiast ze słów kluczowych. Pierwszy krok Google w stronę automatu, który sam wybiera zapytania.
DSA jako siatka na zapytania, których nikt nie przewidział. Do dziś traktuję je jak dział badań nad nowymi słowami kluczowymi.
Jedna kampania na wszystkie urządzenia, korekty stawek dla mobile, kampanie produktowe oparte na feedzie.
Przebudowa kont pod mobile i pierwsze feedy w Merchant Center. Od tej pory feed jest dla mnie tak samo ważny jak stawki.
Własne listy klientów wgrywane do Google, a wyszukiwania z telefonu po raz pierwszy przeganiają te z komputera.
Kampanie projektowane od ekranu telefonu, nie od desktopu, i pierwsze listy klientów w Google zamiast kupowania obcych odbiorców.
Target CPA i Target ROAS na uczeniu maszynowym, rozszerzone reklamy tekstowe, koniec reklam w prawej kolumnie.
Przejście z ręcznych stawek na strategie automatyczne, najpierw tam, gdzie było dość konwersji, żeby algorytm miał z czego się uczyć.
Atrybucja oparta na danych zamiast ostatniego kliknięcia, nowa strategia stawek i nowy interfejs, który zmienia sposób pracy na koncie.
Zmiana modelu atrybucji w kontach i przebudowa raportów. Klient przestał oceniać kampanie po ostatnim kliknięciu, bo zobaczył całą ścieżkę.
Nowy interfejs, elastyczne reklamy w wyszukiwarce, Smart Shopping i wyraźny kurs na automatyzację.
Nowa struktura kont i testy RSA kontra reklamy rozszerzone na realnych budżetach, zanim Google wymusił zmianę.
Kampanie Discovery w YouTube, Discover i Gmailu. Dopasowanie ścisłe zaczyna łapać zapytania „o tym samym znaczeniu”.
Listy wykluczeń jako stały element każdego konta, bo kontrola nad zapytaniami przeszła z rąk specjalisty do algorytmu.
Analityka oparta na zdarzeniach, pomiar zależny od zgody użytkownika, pandemiczne skoki popytu w e-commerce.
Wdrożenia GA4 równolegle z Universal Analytics u klientów, trzy lata przed obowiązkowym przejściem.
Jedna kampania na wszystkie sieci Google: mniej kontroli, więcej sygnałów, inne zasady raportowania.
Nauka sterowania PMax feedem, sygnałami odbiorców i wykluczeniami, zanim Google wyłączył alternatywy.
W wyszukiwarce zostają tylko reklamy elastyczne, Smart Shopping przechodzi w Performance Max, dopasowanie przybliżone łączy się ze Smart Bidding.
Migracja wszystkich kont na RSA i Performance Max bez przerwy w wynikach. Dopasowanie przybliżone wpuszczam tylko tam, gdzie algorytm ma dość danych.
Universal Analytics przestaje zbierać dane, Demand Gen zastępuje Discovery w YouTube, Discover i Gmailu.
Pełne przejście pomiaru na GA4 i enhanced conversions. Pierwsze kampanie Demand Gen dla sklepów.
Obowiązkowy Consent Mode v2 w Europie, zasoby generowane przez AI, wykluczenia marek w Performance Max.
Consent Mode v2 i tagowanie server-side u klientów przed terminem Google, żeby nie stracić danych o konwersjach.
Dopasowania i kreacje generowane przez AI w kampaniach w sieci wyszukiwania, Gemini w panelu, raporty kanałów w Performance Max.
Testy AI Max na wybranych kontach z twardym pomiarem, żeby oddzielić realny przyrost sprzedaży od zwykłego przesunięcia konwersji.
Reklamy w odpowiedziach ChatGPT. Klienci coraz częściej pytają AI zamiast wpisywać frazy w Google.
Pierwsze kampanie w ChatGPT i lejek przebudowany pod wyszukiwanie w AI. Opisuję to w publikacjach na bieżąco.
Specjalizacje
Nie biorę wszystkiego. Biorę to, co potrafię zmierzyć i za co mogę odpowiadać liczbami.
Search, Performance Max, Demand Gen, YouTube i Shopping. Struktura konta, feed produktowy, strategie stawek i skalowanie, które nie kończy się przepalonym budżetem.
Facebook i Instagram jako źródło popytu, Bing jako tańsze uzupełnienie Google. Jeden spójny pomiar w obu ekosystemach, żeby budżet szedł tam, gdzie faktycznie sprzedaje.
Poprawny pomiar konwersji, enhanced conversions, tagowanie server-side, Consent Mode v2. Kampania jest dokładnie tak dobra, jak dane, które dostaje.
Widoczność w Google i w odpowiedziach ChatGPT, Gemini i Perplexity. Łączę SEO z kampaniami płatnymi w jeden lejek, zamiast traktować je jak osobne światy.
Klaviyo, Mailchimp, SALESmanago. Segmentacja RFM, odzyskiwanie koszyków, scenariusze po zakupie. Retencja liczona w przychodzie, nie w otwarciach maili.
Audyt konta, który pokazuje, gdzie ucieka budżet i ile to kosztuje. Plan działań z priorytetami, prognozą i jasnym zakresem prac. Bez żargonu.
Jak pracuję
Nie zgaduję. Każda rekomendacja ma źródło: raport z konta, GA4, Search Console. Jeśli danych nie ma albo są złe, najpierw naprawiamy pomiar, a dopiero potem rozmawiamy o optymalizacji.
Propozycja, oczekiwany efekt, ryzyko. Dopiero potem wdrożenie. Budżet porusza się wyłącznie w granicach, które ustaliliśmy, a Ty zawsze wiesz, co się zmieniło i dlaczego.
Co się sprzedało, ile kosztowało, co z tym robimy dalej. Jedna strona, konkretne liczby, zero lania wody. Jeśli coś nie działa, przeczytasz to w pierwszym zdaniu.
Zakup, lead, telefon. Nie „zaangażowanie”, nie „zasięg”. Rozdzielam konwersje miękkie od twardych i raportuję je osobno, bo tylko tak widać, czy kampania naprawdę zarabia.
Wyniki
Trzy projekty prowadzone w digital grow. Każdy z nich zaczynał od naprawy pomiaru, a kończył na skalowaniu.
Rok pierwszy: pomiar, enhanced conversions, server-side, feed i wykluczenia. Rok drugi: PMax i Demand Gen z odbiorcami, YouTube, podział feedu. Rok trzeci: omnichannel z Meta i TikTokiem, Klaviyo do koszyków porzuconych. Google Ads jako siatka łapiąca intencje ze wszystkich kanałów.
Na starcie dwie grupy reklam i feed obejmujący dziesiątą część oferty. Pełny eksport feedu, nowa struktura kampanii, strategie stawek, kreacje per kategoria i monitoring konkurencji.
CRM i automatyzacja w jednym środowisku, osiem automatyzacji wielokanałowych, segmenty RFM, lekki model lojalnościowy. Bez zwiększania zasobów operacyjnych i bez szerokich promocji.
Publikacje
Bez teorii z podręczników. Konkretne liczby, progi i decyzje, które podejmuję codziennie.
Kontakt
Odpowiadam w ciągu jednego dnia roboczego. Pierwsza rozmowa to 30 minut bez zobowiązań: opowiadasz, co się dzieje, ja mówię, co bym sprawdził w pierwszej kolejności.